Radosne Narodzenie

Ksiądz Henryk Laszczowski - dawny katecheta w naszym gimnazjum.

 

Powoli zbliża się koniec Adwentu. Przed nami długo wyczekiwana Wigilia i Święta Bożego Narodzenia.

25 grudnia, ten dzień przesilenia zimowego, w którym poganie obchodzili bardzo znane święto ku czci boga słońca, stał się dla chrześcijan wyjątkowy i mam nadzieję, że nie tylko dzieci potrafią się z niego cieszyć. Świętujemy radosne wydarzenie- narodziny Syna Bożego – Jezusa Chrystusa. „Bóg się rodzi moc truchleje… ma granice Nieskończony”.

W wielu językach, na całym świecie padają życzenia: „zdrowych i wesołych świąt…”  - oby były rzeczywiście dla wszystkich radosne. Historyczne już miejsce – Betlejem, w którym „Słowo stało się ciałem i mieszkało między nami”, dziś nie jest miejscem pokoju . Mam jeszcze w pamięci obraz oblężonej przez wojsko Izraelskie Bazyliki Narodzenia Pańskiego czy przypadki napaści na pielgrzymów ze strony fanatycznych islamistów. Wcale nie w lepszym świecie przyszedł na świat Jezus „Ono w żłobie nie ma tronu - i berła nie dzierży, - a proroctwo Jego zgonu już się w świecie szerzy.” Narodziny Syna Bożego odmieniają oblicze tego świata. „Aniołowie się radują pod niebiosa wyśpiewują: - Chwała na wysokości Bogu.” Czy możemy dołączyć do tego anielskiego chóru?

Wiele rzeczy w świecie będzie chciało w nas zabić tę wyjątkową radość, zniszczyć. Może to być zmęczenie przygotowaniami do świąt i ktoś powie nie mam już siły cieszyć się tymi świętami. Może niedawna utrata kogoś bliskiego. Może problemy rodzinne i zawodowe, które w czasie świąt wcale nie zniknęły. Może kpina z tego co święte i boskie tak często dziś przez chrześcijan w życiu doświadczana. Czy to są wystarczające powody? Czy w taki sposób możemy wytłumaczyć dzieciom brak w nas radości? „Cóż masz niebo nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście swoje, wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje”.

Cieszymy się z narodzin dziecka – tu są niezwykłe narodziny wyjątkowego dziecka. Radość, którą dzieli dziś tak wielu chrześcijan jest jeszcze większą radością, bo podzieloną na wiele serc.

A jeśli z tych świąt wyeliminujemy duchowe przeżycie, to co nam pozostanie ? Jedzenie i picie? Jeśli utracimy radość z tych świąt to co nam pozostanie? Mamy może popaść w takie absurdy jak Francuzi, którym nagle, choinka kojarzy się z nietolerancją religijną, kolędy potraktować jako przeżytek, odebrać sobie sakrum tego wydarzenia, albo zatracić jego znaczenie jak w przypadku pewnej Francuski, która w Paryżu, przyszła do Komunii św. z pieskiem na rękach i żądała dla niego Komunii.  Zło i głupota ludzka w różny sposób będzie nas atakować.
 „Witaj Dzieciąteczko w żłobie – wyznajemy Boga w Tobie, coś się narodził tej nocy, byś nas wyrwał z czarta mocy.”
Nie chcemy sami spędzać tych świąt, chcemy być ze swoimi rodzinami. Bóg też chce nam powiedzieć, że nie pozostawia nas samych na tym świecie, czasem bardzo nam wrogim, ale on jest blisko nas  przez swoje wcielenie.

„I my czekamy na Ciebie, Panie. A skoro przyjdziesz na głos kapłana, padniemy na twarz przed Tobą, wierząc, żeś jest pod osłoną – chleba i wina”.
Czy my wierzymy w to całym sercem, że nie tylko tam ponad dwa tysiące lat temu, ale również dzisiaj tutaj w Międzyrzeczu chce narodzić się Chrystus ? Tylko nie dopuśćmy do tego , żeby Jezus musiał szukać miejsca dla siebie w innych rejonach naszej Ojczyzny.

 

Ks. Henryk Laszczowski

 

Szczęśliwy numer

Na dziś
to
28
Następne losowanie o godzinie 18:00

Polecamy

orzel
 

 

 

   
   
   

 

 

Licznik odwiedzin

0320975